.

Wczoraj po długiej przerwie znowu przyśniła mi się Wróżka. Nie wiem czemu mi się to wciąż przytrafia, nawet po tylu latach. Obudziłem się w poczuciu cholernego, dojmującego smutku. Ciężko to nazwać tęsknotą, to nie jest też żal, czy złość. Właśnie smutek. Coś takiego zaszło we mnie te kilka lat temu, co sprawiło że dotąd nie odzyskałem części siebie, która została w tamtym okresie. Z Wróżką. Prawdę mówiąc to dość żałosne… Przez moje życie przewijają się kolejne kobiety, którym nie potrafię zaoferować pełni. A brakuje właśnie tych najcenniejszych kilku pierwiastków, przez które wciąż potrafię się czasem obudzić nad ranem z niewytłumaczalnym poczuciem braku.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s