Reduced to a single instinct

Bardzo mi się spodobało zasłyszane ostatnio określenie z nowego MAD MAXa: „a man reduced to a single instinct: survival”.

Dotarłem niepostrzeżenie do momentu, w którym na moich barkach zaczęło spoczywać już tak absurdalnie dużo tematów, że właściwie przestałem je w jakikolwiek sposób ogarniać, selekcjonować i przetwarzać, tylko przyjmuję je dzielnie na siebie, jeden po drugim, a dawcom tematów odpowiadam z delikatnym uśmiechem, że „będzie ok”. A nie będzie ok. Powoli zamieram, w naturalnej reakcji na zagrożenie nieruchomieję i zaczynam być coraz bardziej świadkiem własnego życia, niż jego autorem. W ogólnej euforii i zadowoleniu z życia przegapiłem moment, gdy wszystko wokół mnie zaczęło biec szybciej niż ja. I momentami zaczynam się bać.

Przeglądam notatki i książki o mechanice płynów i stwierdzam, że wybrałem sobie naprawdę zły moment na wypalenie zawodowe.

Włączam survival mode, skracam krok żeby się nie wypieprzyć, wdech, wydech, wdech, wydech. I tak oto po raz kolejny dałem się czemuś zredukować do instynktu przetrwania…

Tym miłym akcentem wracam do pisania 🙂

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s