Słowiańska krew

Kilka miesięcy temu poznałem parę Ukraińców, którzy postanowili się osiedlić w Bydgoszczy. Zdążyli to zrobić przed wojną rosyjsko-ukraińską (bo oni, wbrew całemu spedalonemu światu nie mają wątpliwości, że na Ukrainie trwa otwarta wojna, a to co robi Putin, jest aktem agresji), nawet w najgorszych snach nie przeczuwając, że coś takiego może się w ogóle wydarzyć. Zrobili to mimo że czują się patriotami, kochają swój kraj, wspierają rodaków. Po prostu nie mogli dłużej żyć w miejscu, w którym za załatwienie nawet najdrobniejszej sprawy trzeba dawać łapówki. Każdemu, na każdym kroku. Wyprowadzili się do Polski, ponieważ nie chcieli, żeby ich dzieci musiały się w tym babrać.

My, 30-letni Polacy, pokolenie „X”, nie zdajemy sobie chyba sprawy z tego, w jakich czasach żyjemy i co się tak naprawdę wydarzyło w na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Ja pamiętam „tamte” czasy już jak przez mgłę. Pamiętam jak mnie mama ustawiała w kolejce w mięsnym, żeby sama ustawić się w kolejce w innym sklepie. Pamiętam kartki na benzynę. Pamiętam jak ojciec opowiadał wieczorem, że żeby przywieźć banany z RFN do Polski, musiał oddać pogranicznikowi puszkę szynki konserwowej. Ale potem to zniknęło. Wolna prasa w Polsce (bo cokolwiek pieprzą fani Korwina, w Polsce mamy od samego początku wolną prasę) od początku lat dziewięćdziesiątych punktowała każdą aferę, każdą łapówkę, jaką udało się jej wyśledzić. Teraz żyjemy w kraju, w którym nie da się już nawet przekupić policjanta z drogówki. Wiem, bo przy dwóch ostatnich mandatach próbowałem i cieszę się, że się nie skończyło aresztem. Ale jeszcze bardziej się cieszę, że nie wzięli w łapę, tylko wlepili mandat i punkty. Serio. Jestem dumny, że żyję w takim kraju.

Mimo wszystkich możliwości, które stwarza obecnie Internet i wszechobecność smartfonów, przeciętny Kowalski nie wie tak naprawdę, co się dzieje na Ukrainie. Tak jak kilka lat temu przeciętny Ukrainiec nie wiedział, co się działo w Gruzji. Tak jak jeszcze kilkanaście lat wcześniej przeciętny Gruzin nie wiedział, co się tak naprawdę działo w Czeczenii. I tak dalej. Rosja przez wieki swojego funkcjonowania wytworzyła schematy postępowania, które będą zawsze skuteczne. Wysyłanie „zielonych ludków”, zbrojna prowokacja, aż wreszcie przyjazd z bratnią pomocą. W ostatnich latach doszło do tego wszystkiego jeszcze referendum ze 120% frekwencją. W końcu skoro Francja, Niemcy i Włosi mają takie rzeczy przyklepywać, to trzeba przynajmniej pozory zachować.

Od niedzieli wojska rosyjskie stacjonujące przy granicy z Ukrainą wydzielają specjalne jednostki zmechanizowane, na których malowane są oznaczenia „Siły pokojowe”, podobne do tych UNIFORu. W poniedziałek już się pojawiły oskarżenia, że Ukraińcy ostrzeliwują Gradami rosyjskie miasta, 4 cywilów ponoć zginęło. Ruscy idą podręcznikowo…

Rozmawiałem z moimi znajomymi Ukraińcami przez prawie trzy godziny. Momentami miałem łzy w oczach, na szczęście przy mojej alergii było to praktycznie niewidoczne. Ile w nich było dumy, skromności, niezłomności. I jak wspaniale potrafili nimi zamaskować frustrację i poczucie bezsilności.

W tym wszystkim warto sobie przypomnieć idiotyzm, który się Polakom od wieków wbija do głów, jakoby Słowianie byli jednym, wielkim, kochającym się narodem. Litwini kochają Polaków, Ukraińcy Białorusinów, a wszyscy razem miłujemy nad wszystko Rosjan. Albo że Rosja to nie Putin. To kłamstwo. Putina popiera 85% mieszkańców Rosji (w tym mieszkańcy „cywilizowanej” Moskwy). Rosjanie dalej w najlepsze śnią swój sen o potędze i mimo że ich kraj jest na krawędzi totalnej zapaści gospodarczej, nadal myślą, że ich mocarstwo wreszcie wstaje z kolan. I zawsze będą tak myśleć. Zawsze takie kraje jak Ukraina, Litwa czy Polska będą dla nich zbuntowanymi prowincjami rosyjskimi. I zawsze Rosja będzie dla nas wszystkich zagrożeniem.

To jest cała prawda o „braterstwie Słowian”. A jak ktoś chce sobie zobaczyć, czym naprawdę jest „słowiańska krew”, to niech wpisze na Youtube słowa: Kramatorsk, Słowiańsk, Ługańsk. Na filmikach z tych miast widać jej bardzo dużo.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s