Miesięczne archiwum: Grudzień 2013

Dzień 10 – mistyczne refleksje

Najpierw suma wszystkich grzechów, czyli w czwartek piłem, w piątek piłem (wigilia) i dziś znów pić będę. Nie były to wyniszczające picia w duchu licealnego poszukiwania granic ludzkiej wytrzymałości, ale było to zawsze wlewanie w siebie alkoholu, pustych kalorii i … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Dzień 5 (chyba, potem policzę daty)

There’s been a bit of a hick-up… Człowiek odchudzający się jest wystawiony na zdecydowanie zbyt wiele trudnych wyborów i dylematów żywieniowych. Dylematy te mają tendencję do namnażania się proporcjonalnie do intensywności życia towarzyskiego. A moje życie towarzyskie przeżywa prawdziwy renesans, … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Dzień 2

Waga pokazała 106,1 kg. Czyli mamy progres. Jeżeli utrzymam takie tempo, to w ciągu 100 dni schudnę 50 kg 😀 Mam bardzo wiele wątpliwości na temat skuteczności ważenia przez moją wagę, bo ani jej wygląd, ani cena nie dają jakichkolwiek … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Dzień 1 – Motherfucker whaaaaaat?!?!?!?!

Podświadomość słusznie mi podpowiadała, żeby ten moment odwlekać najdłużej jak tylko się da. Żeby sobie dalej odpuszczać, popuszczać, taplać się hedonistycznych odruchach zapychania pustki różnymi głupotami. I przede wszystkim żeby nie wchodzić na wagę! Kurwa!!! 106,8 kg! Jak?! Gdzie?! Skąd?! … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 2 Komentarze

Północne rewolucje

Od kilku dni zbieram w sobie resztki ponurego nastroju, żeby wypluć kolejnego maila o pustce, otępieniu, tkwieniu w niebycie i innych pierdołach, ale (co bardzo znamienne) nie znajduję odpowiedniej ilości „materiału” na sklecenie całego posta. Nie ma się co oszukiwać, … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz