Zmiany

Państwo wybaczą banalność tytułu, ale to chyba najbardziej adekwatnie oddające mój obecny stan, pojedyncze słowo w słowniku języka polskiego. Ogólnie stwierdzam, że za dużo na tym blogu zdarzało mi się uprawiać zwykłej grafomanii, która pewnie wynikała przede wszystkim z tego, że często pisałem, gdy nie miałem o czym pisać. Jak widać po częstotliwości ostatnich wpisów, walczę z tym brzydkim nawykiem 🙂

No więc… zostałem dziś zwolniony. Niby przeczuwałem to od grudnia, niby szef mi to zaszczepiał w mózgu od stycznia, niby wiedziałem że to prędzej czy później nastąpi od marca, ale jednak… gdy dziś dostałem telefon z zaproszeniem na rozmowę od pani kadr, to przez chwilę dostałem takich wypieków i uderzenia gorąca, że mi się w głowie zakręciło. Wszystko oczywiście odbyło się na wysokim poziomie ogólnikowej uprzejmości, wśród zapewnień o bezsilności polskiej organizacji itd. W pewnym momencie padło wręcz coś o „wyjątkowym trafie”, że spośród naprawdę małej liczby rzeczywiście zwalnianych w Polsce pracowników, trafiło i na mnie. Pani dyrektor z uśmiechem wręcz stwierdziła, że zwolnione rzeczywiście osoby możnaby policzyć na palcach jednej ręki. Normalnie jakbym w totka tratfił. No ale muszę zachować w tym wszystkim jakiś obiektywizm. Przez ostatnie lata nie byłem wzorem godnym naśladowania, jeśli stopień poświęcania ustawowych ośmiu godzin dziennie mojemu pracodawcy.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s