Miesięczne archiwum: Październik 2012

Zwykły raport

Jestem totalnie wykończony i naprawdę nie chce mi się dziś pisać… Krótki update z pola bitwy: 96 kg, równo. Wszystko idzie jak ma iść, nawet momentami lepiej. Nie dam rady biegać tak często jak zakładałem, bo moje kolana i plecy … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Chujnia z grzybnią, ale projekt trwa

Wariacki dzień… Wszystko dziś robiłem „na pałę”. Z pracy wyszedłem o 5 minut za późno, potem miałem 3-minutową rozmowę z panią dyrektor w przedszkolu, potem w korku stałem o 3 minuty za długo i tak  stojąc przy kasie, spocony od … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Jest dobrze

I FEEL OLYMPIC TODAY! Zanim popadnę w samozachwyt najpierw podsumowania drugiego dnia Projektu. Poranne wskazanie elektronicznego sumienia: 96,9 kg. Dobrze, miarowo, zgodnie z planem. Od strony dietetycznej też wszystko bez większych potknięć. Rano najbardziej syty posiłek dnia w stołówce, potem … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 6 Komentarzy

Detale

No więc detale. Znam siebie na tyle, żeby wiedzieć, że schudnięcie do ustalonej wagi w takim czasie jest jak najbardziej możliwe. Znam siebie też na tyle dobrze, żeby wiedzieć, że to raczej trudne przedsięwzięcie. Można by pójść na łatwiznę i … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Małe początki wielkich rzeczy

Lubię marzyć. Właściwie gorzej, lubię snuć wizje. Przez lata ten mechanizm kojarzył mi się przede wszystkim z uciekaniem od szarej rzeczywistości, ale teraz… od dłuższego czasu jest inaczej. Wizje się snują, ale i spełniają. Różne wizje, duże, małe. To nie … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 2 Komentarze

One small step for a man, a giant leap for gene pool

No dobra, bez strugania eposów. Fundament wylany i mam wręcz pewien niedosyt z powodu łatwości z jaką udało się to zrobić. Okazuje się, że najtrudniejszym momentem było wycinanie przerośniętej nasturcji, pod którą jak się okazało przetrwał rok bez słońca całkiem … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Kacowe wizje Boba Budowniczego

Dzisiejszy dzień to jeden wielki powrót z zaświatów, poprzez kacowy czyściec i uświęcającą pracę, aż po bezsenny wieczór przy kieliszku wina, którego kupki smakowe nie potrafią zdzierżyć. Tak się proszę Państwa kończą dwudniowe obchody trzydziestolecia przyjaciela. Picie zaczęło się punktualnie … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz