Wszystko fajnie, tylko kurwa co dalej…?

Trafiają się takie dni, takie wieczory, jak dziś. Człowiek nie ma na to żadnego wpływu. Niby wszystko wygląda tak samo, jak każdego innego dnia czy wieczora, a jednak jakaś klątwa ciąży nad każdą sekundą i sprawia, że pragniesz po prostu dociągnąć do końca, zamknąć oczy i obudzić się po drugiej, pozytywnej stronie lustra. I nie ma żadnego wielkiego powodu. Po prostu raz na jakiś czas patrzysz w tą cholerną taflę szkła na ścianie w łazience i nie widzisz tego, co byś chciał widzieć. Twoje ambicje i osiągnięcia wydają się za małe, a dystans między tym kim chciałbyś być, a kim w danej chwili jesteś, wydaje się zbyt wielki. Wtedy trzeba się ratować wódkowym posiedzeniem ze znajomymi i uciekaniem od opowiadania swoich drętwych historii. Co ciekawe, w takim nastroju nigdy się do końca nie spijesz. Tak właśnie jest w tej chwili. Minęła pierwsza, jeden kolega śpi na krześle, drugi nie może się już doczekać, aż ja padnę i jego rola gospodarza w końcu się wyczerpie. Ale jeszcze mu nie odpuszczę 🙂 Jeszcze nie zatopiłem ostatniego smutka. I choć pisanie tego posta ze smartphone’a w połowie drugiej butelki jest na tyle irytujące, że niemal trzeźwi, to czuję jakąś masochistyczną potrzebę zapamiętania, czy raczej uwiecznienia tego nastroju. Choćby po to, żeby jutro na kacu móc tego żałować i traktować jako przestrogę na przyszłość. Fuck… już nie pamiętam kiedy ostatnio tak „werterzyłem”. Będzie dobrych kilka miesięcy. Nie doszedłem na szczęście przez te kilkanaście godzin do stanu z początku roku, daleko mi do tego jeszcze. Po prostu dziś każda szklanka jest w połowie pusta, a w głowie telepie mi się jedno:

Wszystko fajnie, tylko kurwa co dalej…?

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s